Dziecko w podróży – oto kompletna lista rzeczy, o których musisz pamiętać. Jest naprawdę krótka

Ostatnia rzecz, jakiej powinniście się obawiać, to podróż z dzieckiem. Pomyślcie jak wyjeżdżali nasi rodzice: jakimś cudem w malucha pakowali całą rodzinę, namiot, śpiwory, garnki… A pieluchy były tetrowe! Jeśli oni dali radę, to my też damy. Zwłaszcza, że jeszcze nigdy w historii ludzkości nie było tylu udogodnień i dla rodziców, i dla bombelków.

Nawet nie zaczynam tematu tego ile bombelki na podróżach zyskują, bo to na osobny wpis, który z pewnością pewnego dnia popełnię. Dziś, po nieco ponad roku z bombelkiem pod pachą, mogę Wam swobodnie napisać co w podróży jest niezbędne w przypadku dziecka do roku. Nie ma tego wcale tak dużo. A o reszcie możecie spokojnie zapomnieć.

dziecko w podróży co zabrać
Bałtyk to zawsze dobry pomysł

Nic nie waży, a poprawia jakość każdej podróży. Najtrudniej jest za pierwszym razem. Myślę, że wszyscy popełniają ten błąd i zabierają wszystko. W rodzinie przybywa jeden mały człowieczek, a bagażnik zapełnia jak troje całkiem dużych ludzi. Przez to trzeba po prostu przejść, żeby sobie uświadomić jakie to bezsensowne.

Aby przełamać pierwsze straszki wybierzcie jakiś w miarę bliski kierunek. My z dwutygodniowym dzidziutkiem wyskoczyliśmy nad morze (zdjęcie powyżej) i był to bardzo fajny wypad, dzięki któremu zdaliśmy sobie sprawę z tego, że nie potrzebujemy piętnastu par śpioszków na dwa dni. Cenna lekcja.

A później już poszło gładko: góry, Mazury, znowu góry, w końcu pierwszy daleki wyjazd i od razu Mauritius, gdzie Młody świętował swoje pierwsze pół roku. Tu już byliśmy wcale nieźle przygotowani, ale też z rozmysłem wybraliśmy ten kierunek jako bardzo bezpieczny i wolny od chorób tropikalnych.

dziecko w podróży co zabrać

Jeśli karmisz piersią, to wygrałaś, albowiem posiłek masz zawsze przy sobie, do tego w idealnej temperaturze. Jeśli jednak Wasz dzidziutek jest na butelce lub rozszerzacie mu dietę, to też bez stresu. Słoiczki, owoce i inne produkty kupicie wszędzie, więc zabierzcie tylko niewielki zapas na podróż i pierwszy dzień czy dwa. Jeśli natomiast Wasz dzidziutek pije jakieś szczególne mleko, to tu rzeczywiście warto się zabezpieczyć na cały wyjazd. Bardzo istotna informacja jest taka, że możecie zabrać do samolotu dowolny prowiant dla bombelka, również ten płynny.

dziecko w podróży co zabrać

dziecko w podróży co zabrać

Nie ma potrzeby zabierać całej wielkiej paczki, bo pieluszki Pampers kupicie na całym świecie. Jeśli chcecie mieć pewność, że pieluszka wzorowo spełni swoje zadanie, to polecam Pampers Active Baby. Wybór dobrych pieluszek, które długo wytrzymują i nie odparzają jest istotny w każdych warunkach, a w podróży szczególnie, bo nie zawsze mamy możliwość przewinięcia dziecka natychmiast, gdy zajdzie taka konieczność. Dobre pieluszki ratują też przed nagła koniecznością zmiany ubrania, co jest w ogóle wyższą formą jazdy figurowej na śliskiej tafli rodzicielstwa, szczególnie przy niskich temperaturach i w niesprzyjających warunkach. To już przetrenowałam – przewijałam na siedzeniu w samochodzie, w bagażniku, gdzieś w kącie w rozłożonej spacerówce. Dlatego warto mieć jednorazowe podkłady higieniczne, żeby nie przewijać na własnej kurtce (też już było).

Dobra wiadomość jest taka, że PKN ORLEN wraz z firmą Pampers, który jest partnerem tego wpisu, tworzą na stacjach ORLEN genialne pokoje dla rodziców z dziećmi. I nie jest tak, że przewijak znajduje się  tylko w damskiej toalecie, ale są to specjalne pomieszczenia, z których swobodnie mogą korzystać i mamy i tatusiowe. Pokoiki są ultra czyste, znajdziecie w nich przewijak, jednorazowe podkłady, chusteczki dezynfekujące, pufę, na której można usiąść i w spokoju nakarmić dziecko, a nawet mikrofalówkę. W tej chwili jest już czterdzieści takich stacji ORLEN w całej Polsce – wszystkie nowo otwarte w ostatnim roku. Zobaczcie sami, jak to wygląda:

dziecko w podróży co zabrać

dziecko w podróży co zabrać

dziecko w podróży co zabrać

dziecko w podróży co zabrać

Ale tu też bez przesady. W podręcznym na pewno warto mieć coś na zmianę na nieprzewidziane wypadk, które na pewno się wydarzą. Oczywiście najtrudniej jest się pakować na pogodę mieszaną, kiedy w dzień jest ciepło, a wieczory już są chłodne. Ale wciąż jakoś bardzo bym się nie martwiła, bo po pierwsze bombelkowe ciuchy zajmują mało miejsca, a po drugie prawie zawsze można je uprać jak nie w pralce w wynajętym mieszkaniu, to w pralni lub w najgorszym razie w rękach.

dziecko w podróży co zabrać

Na pewno warto jej zawartość skonsultować z pediatrą, szczególnie jeśli Wasz bombelek cierpi na jakieś przypadłości czy alergie. Z rzeczy podstawowych dla dziecka do jednego roku wymieniłabym: lek na zbicie gorączki, która może pojawić się choćby z powodu ząbkowania, żel na ząbkowanie, termometr, coś na przeziębienie, np. syrop z czarnego bzu, wodę morską i aspirator, elektrolity, coś na biegunkę i wymioty, spray lub plasterki na komary, żel na ugryzienia. Dobrym pomysłem jest też zabranie moskitiery do wózka, jeśli wybieracie się w tropiki.

dziecko w podróży co zabrać

dziecko w podróży co zabrać

Jedno i drugie uważam za niezbędne. Jeśli macie przesiadki na dużych lotniskach, to noszenie dziecka na rękach może być koszmarnie męczące, a nie ma żadnej gwarancji, że na czas przesiadki dostaniecie swój wózek. Air France na przykład dysponuje swoimi wózkami, które bezpłatnie można wypożyczyć na czas przesiadki, jednak nie gwarantuję Wam, że każda linia jest tak uprzejma. Dlatego warto mieć nosidło, a jeśli umiecie ogarnąć chustę, to nawet lepiej, bo zajmuje jeszcze mniej miejsca.

Rzecz bardzo użyteczna, ale realnie można je ze sobą wozić tylko samochodem, bo po prostu zajmuje zbyt dużo miejsca. Ale spokojnie, w tej chwili praktycznie każdy hotel i bardzo wiele mieszkań na wynajem takie łóżeczka oferują, wystarczy zapytać. Napiszę Wam w końcu osobny wpis o tych wszystkich wózkach, łóżeczkach, bujaczkach i innych rzeczach, które się u nas naprawdę sprawdziły i w które warto zainwestować, bo to nie są tanie rzeczy. Wiem to stąd, że kilka nietrafionych zakupów też poczyniłam, więc Wy już nie musicie. Ale to innym razem.

dziecko w podróży co zabrać

Obowiązkowo i bez dyskusji.

dziecko w podróży co zabrać

Jedną, nie całą torbę. Mam takie przemyślenie, że te nasze maluchy i tak są przebodźcowane. Każda zabawka albo piszczy, albo świeci, albo jedno i drugie, albo musi koniecznie być edukacyjna. Do tego dzieci mają ich za dużo i w efekcie na niczym nie potrafią dłużej utrzymać uwagi. Poza tym popatrzcie w jakim żyjemy świecie – pełnym elektroniki, brzęczących sprzętów, świateł jarzeniówek. Tego jest za dużo nawet dla dorosłych.

Myślę, że sama podróż dostarcza takiemu małemu dziecku mnóstwa wrażeń, a zajęcie go dowolnym nowym przedmiotem to naprawdę nie jest problem. Tym przedmiotem może być choćby i papierowy kubek po herbacie. Serio.

dziecko w podróży co zabrać

Jeśli używa, to nawet dwa. Smoczki mają niebywała umiejętność gubienia się. No i przy starcie/lądowaniu smoczek działa tak samo jak picie wody, a więc sprawia, że nie zatykaj się uszy. Warto o to zadbać, bo w przeciwnym wypadku będzie afera jak się masz!

dziecko w podróży co zabrać

Podróżowanie z dziećmi to nie jest fizyka jądrowa. Wystarczy się trochę odważyć i sami zobaczycie jakie to jest fajne, jak szybko się te dzieci rozwijają. Nasz dzidziutek nim skończył rok przejechał Polskę wzdłuż i wszerz. Zbierałam wtedy materiały do książki i przez sześć miesięcy zrobił ze mną piętnaście tysięcy kilometrów. Średnio co dwa dni zmienialiśmy miejsce noclegowe robiąc wielkie pętle i co tydzień – półtora wracając na kilka dni do domu. I od nowa, i powtórz. A on przechodził z rąk do rąk. Myślę, że dzięki temu kompletnie ominął go etap lęku separacyjnego, jest bardzo otwarty na nowe osoby i nie ma problemu, aby zasypiać co wieczór wśród nowych dekoracji.

Gdy tylko oddałam materiał do druku polecieliśmy do Włoch, gdzie świętował swoje pierwsze urodziny szerokim uśmiechem i pierwszą grillowaną ośmiornicą. Jestem głęboko przekonana, że jest takim fajnym herbatnikiem przede wszystkim dlatego, że dużo z nami podróżuje. Choć oczywiście nie bez znaczenia jest wspaniały charakter odziedziczony po rodzicach. Ale to się rozumie samo przez się 😉

dziecko w podróży co zabrać
dziecko w podróży co zabrać

dziecko w podróży co zabrać

dziecko w podróży co zabrać

dziecko w podróży co zabrać
dziecko w podróży co zabrać

Ktoś powie, że nic z tego nie będzie pamiętał. Pewnie nie. Ale wiem na pewno, że żaden klosz nie zapewniłby mu tempa w jakim się rozwija. Nie ma więc ani jednego powodu, aby na pierwsze lata zamykać się z dzieckiem w domu.

Poza tym my, starzy, nie jesteśmy na świecie za karę!

Magda

Spodobał Ci się wpis? To fajnie 🙂 Być może są osoby, które dzięki niemu odważą się wyruszyć w świat, więc będzie mi miło, jeśli go udostępnisz. Dziękuję!

Podobne wpisy


LEAVE A REPLY

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zabawa niemowląt - sprawdź na Ceneo