Spaghetti bolognese

Byłem przekonany, że Pani Anna jest profesjonalistką (przynajmniej w temacie kulinarnym), a tu coś takiego! Już Czesio zwrócił słusznie uwagę, że nie istnieje coś takiego jak „spaghetti bolognese”, bo jest to wymysł amerykański! Mnie też przez długi czas wydawało się, że to typowo włoskie danie (ale ja w mediach nie uważam się za profesjonalistę kulinarnego), aż rodzina z Włoch (rodowici Bolończycy, w dodatku prowadzący swoją knajpkę) uświadomiła mnie, że takie danie u nich nie istnieje i żaden szanujący się Włoch nie podałby spaghetti do tego typu sosu (ci, którzy są tradycjonalistami, nie schlebiają gustom turystów, którzy chcieliby poprawiać kuchnię włoską)! I zwrócili uwagę, że autorom chodziło raczej o tagilatelle al ragu (to tylko ignorantom wydaje się, że rodzaj makaronu nie ma znaczenia w konkretnym daniu). A dopiero potem dowiedziałem się, że tzw. „spaghetti bolognese” to wymysł amerykański, a nie włoski, więc rodowitych Bolończyków, przywiązanych do lokalnych potraw i tradycji, krew zalewa, gdy ich nazwą („boloński”) chrzci się podróby (podobnie jak naszych górali szlag trafia, gdy ktoś ser krowi lub inną podróbę nazywa oscypkiem). Uczciwość nakazywałaby używania „a’la” boloński, ale na pewno nie w takim zestawieniu tego ciężkiego sosu ze spaghetti! Amerykanie nie mają własnej tradycji kulinarnej (a jeśli już, to tylko w najgorszym niezdrowym znaczeniu), więc profanują inne narodowe kuchnie, a amatorzy to powielają…

LEAVE A REPLY

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zabawa niemowląt - sprawdź na Ceneo