Gruby Josek – klawe miejsce dla ferajny (ze świetną kuchnią polską!)

Pierwszy raz nie muszę wymyślać tytułu, bo pełna nazwa knajpy jest wystarczająco dobrym tytułem. Tylko ten kawałek o kuchni polskiej dodałam od siebie. Och, jak rozkosznie sobie tu podjecie! Grubego Joska miałam na celowniku już od dawna. Lubię mieć sprawdzone miejsca na. Na coś. Na tatara, na banh mi, na ramen, na kuchnię polską też. […]

Read More